-Przestań...- wyszeptałem cicho, dopiero po chwili ciszy odważyłem się spojrzeć mu w oczy- Nie pamiętam już prawie nic z czasów kiedy znajdowałem się w sierocińcu-ciągnąłem wciąż płacząc- i nie chcę pamiętać.
-Ty...!- najwyraźniej jeszcze bardziej zdenerwowałem tym tego gościa. Zobaczyłem jak unosi dłoń, zamknąłem oczy i zacisnąłem żeby czekając na kolejne bolesne uderzenie.
-Stój!- krzyknął głos, który znałem, powstrzymując przy tym mężczyznę przed zadaniem ciosu. Otworzyłem oczy po czym pośpiesznie odwróciłem się za siebie.
-Allegro...- wyszeptałem tak cicho, że tylko ja zdołałem to usłyszeć. Potrwając się podszedłem do niego na kolanach, wtuliłem się w niego i od razu dałem upust emocjom. Pomimo tego desperackiego płaczu czułem się bezpiecznie. Poczułem dłoń Allegro na mojej głowie, doskonale wiedziałem dlaczego to zrobił, ale ja w odpowiedzi tylko pokręciłem głową na "nie".
-Proszę...- tak więc podniosłem głowę patrząc mu prosto w oczy (a raczej w maskę...?). Dłonią dotknął mojego policzka, który z całą pewnością był wciąż czerwony od zadanego uderzenia od nieznajomego. Jego dotyk choć delikatny i tak sprawił mi niezmierny ból.
-Zamorduję...- nie można zapominać, że Allegro to także zwierzę i, gdy się zdenerwuje, jak każde dzikie zwierzę, potrafi zamienić się w bestię.
<Evan? Uciekaj! XD >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz